PL  |  EN
Log in / Register For service providers

Search a service provider

Search by date:
ZADATKI – brać czy nie brać?

ZADATKI – brać czy nie brać?

Zadatki. Temat, który najczęściej przewija się na grupach branżowych. Jedni mówią: „BRAĆ! To jedyna broń na klientki nie dotrzymujące terminów!”. Inni mówią: „ … czy ja wiem … jak to potem zaksięgować?...”

Wychodząc Wam naprzeciw mamy dla Was dziś odpowiedź na wszystkie pytania, które mogą się pojawić w związku z braniem lub nie braniem zadatków. Zróbcie kawę i siądźcie wygodnie w fotelu. To niełatwy temat, ale postaram się przedstawić go w jak najprostszy sposób.

A zatem ….

Czym w ogóle jest zadatek i do czego może mi posłużyć?

ZADATEK stanowi zabezpieczenie umowne interesów obu stron. Strony ustanawiają w umowie (także ustnej) kwotę pieniędzy, która stanowi taki zadatek. Strona, która nie wykona swojego zobowiązania, traci zadatek, jeśli sama go dała, albo zobowiązana jest go zwrócić w dwukrotnej wysokości. Zadatek jest najczęściej stosowany w umowach przedwstępnych (sprzedaży nieruchomości, samochodu itp.). Dzięki niemu każda ze stron zabezpiecza się na wypadek zerwania umowy w ostatniej chwili przez drugą stronę. Ostatnimi czasy jednak, instytucja ZADATKU bardzo przyjęła się w naszym środowisku, warto więc wiedzieć o nim więcej i rozważyć: warto czy nie….?

Przekładając zatem rzecz na nasze podwórko: umawiasz się z klientką na makijaż, wykonanie fryzury itp., masz mnóstwo zamówień i boisz się, że jeśli klientka się rozmyśli, stracisz atrakcyjny dla innych termin. Mówisz jej zatem, że potwierdzisz rezerwację dopiero kiedy uiści zadatek w wysokości dajmy na to 50 zł. Klientka wpłaca zadatek i czekacie obie na termin wykonania makijażu. I teraz mogą zaistnieć trzy sytuacje:

Sytuacja numer 1 (idealna)

Powiedzmy, że makijaż u Ciebie kosztuje 200 zł. Klientka wpłaciła 50 zł zadatku. Przychodzi w terminie, Ty ją malujesz (mówiąc prawniczo: dochodzi do wykonania umowy) więc dopłaca Ci 150 zł. Koniec pieśni (sytuacja idealna)

Sytuacja numer 2 (nie najgorsza)

Drugi przypadek: klientka olała sprawę, nie dotarła na makijaż. Jest stroną, która nie wykonała swojego zobowiązania, traci więc zadatek (innymi słowy, Ty go zatrzymujesz dla siebie) czyli Ty masz wolne i jesteś do przodu o 50 zł.

Sytuacja numer 3 (niby najgorsza, ale….)

I sytuacja najmniej dla Ciebie korzystna. Coś Ci wypadło i nie możesz wykonać makijażu w tym dniu. Jesteś stroną, która nie wykonała zobowiązania. Pani może zażądać zwrotu dwukrotności zadatku, czyli musisz jej zwrócić 100 zł.

Opłaca się? Lepiej mieć 50 zł niż nic, ale z drugiej strony jeśli makijaż u Ciebie kosztuje 200 zł i tak jesteś stratna 150 …Z drugiej strony, jeśli w miejsce tej klientki trafiłaś na zlecenie gdzie malowałaś 4 osoby, nadal jesteś do przodu. Są tez takie sytuacje, że 100 zł masz gdzieś bo musisz na przykład jechać z dzieckiem dla lekarza.

W sumie to jest jeszcze czwarta opcja (choć  przypadku wykonania makijażu mało prawdopodobna): jeśli właściwa umowa nie zostanie zawarta z winy obu stron lub z przyczyn niezależnych, to zadatek ulega zwrotowi.

Tyle ogółu, a teraz przejdźmy do szczegółu.

Czy ZADATEK jest Twoim przychodem i rodzi zobowiązania podatkowe?

O Panie ….. tu to się dopiero dzieje …..:(

Jak już wyjaśniłam, zadatek uiszczony na poczet przyszłych należności (przyszłej zapłaty za makijaż) ma zagwarantować zrealizowanie umowy (tzn. że klientka dotrze na czas i skorzysta z Twoich usług). Podkreślenia wymaga, że najczęściej (słowo klucz) zadatek nie wywołuje skutków w PIT w chwili jego otrzymania. Mówiąc formalnie: nie uznaje się za przychody z działalności gospodarczej pobranych wpłat lub zarachowanych należności na poczet dostaw towarów i usług, które zostaną wykonane w następnych okresach sprawozdawczych. Zadatek – jako wpłata niemająca charakteru definitywnej zapłaty, ale jedynie kwoty uiszczonej na poczet przyszłych należności z jednoczesną funkcją gwarancyjną – nie stanowi zazwyczaj przychodu w chwili otrzymania go. Inaczej jednak sprawa wygląda, gdy na skutek niewywiązania się przez kontrahenta z umowy zadatek został zatrzymany. Nie jest to wówczas kwota otrzymana na poczet przyszłych dostaw, ponieważ takie już nie wystąpią, a poza tym zatrzymanie przez jedną ze stron umowy kwoty zadatku ma charakter definitywny.

Wiele więc zależy od tego kiedy bierzesz zadatek w stosunku do tego kiedy ma nastąpić wykonanie makijażu. No i czy dojdzie do wykonania makijażu czy nie. Mówiąc prościej: jeśli zadatek byłby pobierany w innym okresie rozliczeniowym niż wykonanie makijażu, zadatek jako taki nie podlegałby opodatkowaniu w tym momencie, tylko później razem z zapłatą za makijaż. No chyba że klientka nie dotarłaby na makijaż, a Ty zatrzymałabyś zadatek dla siebie. Wówczas zadatek staje się przychodem jako taki i podlega PIT wraz z innymi dochodami z tego źródła.

A co jeśli używasz kasy fiskalnej? Kiedy wystawić paragon? Co na nim napisać?

Otóż, istnieje możliwość uznawania za przychody kwot w dacie ich pobrania. Dotyczy to także kwot podlegających rejestracji za pomocą kasy fiskalnej i wymaga złożenia stosownego zawiadomienia. I teraz przechodzimy do kwestii kluczowej:

Zadatki – jak je rejestrować na kasie fiskalnej?

Trzeba tu rozważyć dwa aspekty: ewidencjonowanie zaliczek na kasie fiskalnej na gruncie ustawy VAT oraz ewidencjonowanie zaliczek na kasie fiskalnej na gruncie ustawy PIT. A to niestety dwie różne kwestie …

Zgodnie z ogólną zasadą wyrażoną w ustawie o VAT momentem powstania obowiązku podatkowego jest dzień wydania towaru albo wykonania usługi (a więc wykonania makijażu). Jednak ustawa przewiduje również zasady szczególne. W przypadku gdy przedsiębiorca otrzyma całość lub część kwoty na poczet przyszłej dostawy lub wykonania usługi, obowiązek podatkowy powstaje dla całości lub części otrzymanej wartości. Oznacza to, że powinnaś rozliczyć podatek VAT już od otrzymanego zadatku. W związku z powyższym zadatek musisz „nabić” na kasę fiskalną w momencie jego otrzymania.

Na gruncie ustawy o PIT natomiast masz prawo do rozliczania zaliczek w dwojaki sposób. Pierwszy to ewidencja na zasadach ogólnych czyli  w momencie wykonania usługi, a zatem otrzymany wcześniej zadatek nie powoduje powstania obowiązku podatkowego. Jednak przy takiej ewidencji masz rozbieżność pomiędzy VAT a PIT. Obowiązek podatkowy na gruncie tych dwóch ustaw będzie powstawał w innym momencie. Podatnik będzie musiał prowadzić dwie ewidencje, jedną dla celów PIT, drugą dla celów VAT. To bzdura, bo można się w tym pogubić ….

Na szczęście, ustawodawca dał możliwość (m.in. właśnie przy ewidencji na kasie fiskalnej) na określanie momentu obowiązku podatkowego w dniu jego otrzymania. Powyższe jest tożsame z ustawą VAT. Jednak, żeby stosować tą zasadę, musisz się tego trzymać przez cały rok. Musisz też poinformować o tym wyborze Urząd Skarbowy w zeznaniu podatkowym rocznym.

Ale z drugiej strony, jeśli nie jesteś VAT-owcem (a podejrzewam że nie jesteś) możesz to robić i tak i tak. Ale czy warto odkładać to co nieuniknione?

Zostaje nam jeszcze bowiem rejestracja zadatku na kasie fiskalnej….

Wiesz już, że musisz ewidencjonować przychód na kasie fiskalnej. Co zrobić z otrzymanym zadatkiem?

Kwestia wykazywania zaliczek (i zadatków) ujętych na kasie fiskalnej została uregulowana w art. 14 ust. 1j - 1l ustawy o PIT. Zgodnie z ich treścią, w przypadku gdy przedsiębiorca pobierze wpłaty na poczet dostaw towarów i usług, które zostaną wykonane w następnych okresach sprawozdawczych (prościej mówiąc: zadatek lub zaliczkę), podlegających zarejestrowaniu przy zastosowaniu kasy rejestrującej - za datę powstania przychodu podatnik może uznać dzień pobrania wpłaty. W przypadku wyboru takiego sposobu ustalania daty powstania przychodu jesteś zobowiązana stosować go przez cały rok podatkowy. Informujesz o tym wyborze w zeznaniu rocznym.  W następnym roku, jeśli chcesz to kontynuować musisz ponownie  w zeznaniu rocznym wskazywać wybraną metodę określania daty przychodu przy zastosowaniu kasy fiskalnej.

No dobra, ale w którym momencie wystawić paragon, jeśli klientka płaci dajmy na to przelewem? Otóż, zgodnie z przepisami należy wystawić i wydać paragon nie później niż z chwilą przyjęcia należności, bez względu na formę płatności. A zatem, jeśli otrzymujesz od nabywcy zadatek w gotówce wystawiasz i wydajesz klientce paragon fiskalny z chwilą jej otrzymania (pamiętaj, że przez przyjęcie zadatku w gotówce rozumie się także płatność kartą płatniczą). Jeżeli natomiast zadatek otrzymujesz przelewem (podejrzewam że taka sytuacja występuje najczęściej) - wystawiasz i wydajesz paragon fiskalny niezwłocznie po jego uznaniu na rachunku, nie później niż z końcem miesiąca, w którym została uznana na rachunku, ale jeśli do makijażu dojdzie przed końcem miesiąca w którym zadatek został uznany na Twoim koncie, nie później niż z chwilą wykonania makijażu (najwygodniej).

No i na koniec … nazwa dla zaliczki na paragonie – jak powinna wyglądać?

Zgodnie z przepisami wymagane jest stosowanie nazw wskazujących na towar lub usługę. W praktyce oznacza to konieczność umieszczania na paragonie fiskalnym nazw, które wskazywać będą i na wpłacony zadatek jak i na usługę, na poczet której został wpłacony. Prawidłowe będą więc nazwy takie jak np. „Zadatek na wykonanie makijażu”. Natomiast paragon wystawiany w momencie wykonania usługi (wykonania makijażu) powinien wskazywać kwotę pomniejszoną o wpłacony zadatek.

No dobra, to chyba byłoby na tyle …, ale nie mogę Was tak zostawić bez żadnego podsumowania bo wiem, że niełatwo się to czyta.

A zatem ZADATKI w pigułce:

  1. Jeśli go bierzesz to z chwilą gdy Klientka nie stawi się na makijaż zatrzymujesz zadatek dla siebie
  2. Jeśli to Ty nawalisz, Klientka może domagać się zwrócenia jej dwukrotności zadatku
  3. Jeśli tak Ci wygodniej (a wydaje mi się że tak, tym bardziej że klientki rezerwują terminy duuuuużo wcześniej) zadatek stanowi Twój przychód już w chwili jego wpłacenia. Jest to chyba łatwiejsze do ogarnięcia, tym bardziej że jeśli Klientka nie dojedzie i nie dojdzie do wykonania makijażu i tak musisz go wykazać jako przychód. Pamiętaj tylko że jeśli chcesz stosować to rozwiązanie musisz o tym poinformować Urząd Skarbowy z zeznaniu rocznym. I tak co roku.
  4. Paragon wystawisz niezwłocznie po otrzymaniu zadatku: jeśli gotówka (karta płatnicza) – to od ręki, jeśli przelew – to z chwilą uznania na rachunku, ale nie później niż do końca miesiąca. Chyba że sam   makijaż wykonujesz przed końcem miesiąca w którym uznano na rachunku zadatek.

A w powietrzu wciąż wisi pytanie tytułowe – brać czy nie?

 

Odpowiem Ci tak:

Jeśli niedawno zaczęłaś, a terminy nie są u Ciebie oblegane jak Zara w pierwszym dniu wyprzedaży to lepiej daj sobie spokój. Klientki co do zasady docierają na zamówione makijaże, a zabawy z rozliczaniem tych zadatków jest jednak co nie miara.

Ale!

Jeżeli jesteś najbardziej wziętą makijażystką w regionie, a dziewczyny śnią po nocach żeby być przez Ciebie umalowaną – to brać. Szkoda terminów (a tym samym kasy) na nierzetelne klientki. Z drugiej strony, jak jesteś TAKA dobra, to znajdą się klientki na tzw. ostatni moment, a umowione raczej nie zrezygnują.

Innymi słowy: decyzja należy do Ciebie. Co z czym się je przedstawiłam powyżej. Osobiście, bawiłabym się w zadatki, tylko pod warunkiem korzystania z usług księgowej…. Ale ja nienawidzę cyferek. Stąd mój strach ;).

Powodzenia!!!

Comments

    This entry doesn't have any comments yet

Login to add comments!

Login to rate entry